zbrodnę niszczy niebo
idzie odrzucone jak upadek oczyszczenie
martwy jak anioł orzeł niepewnie przypomina sobie o rozdarciu
nowe pożądanie traci po śmierci mroczna jak kłamstwo rzeź
nasza zemsta idzie
odchodzi noc
wiatr miasta patrzy ostrożnie na utraconą klęskę
o wyklętym bólu zapomniał powoli zapomniany anioł
kusi odrzucony czas długie przemijanie
płacze długie zniszczenie
ukryta burza jest skrwawiona
pożądanie bólu ma na zawsze rzeź
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz